W ramach wyrażenia szacunku, ale również zrobienia żartu dawnej koleżance z zespołu, Tomasz Lubert, po tym jak Doda weszła na scenę na gali Viva Comet, wręczył jej cylinder, frak i wezwał "dziewczynki" - dwóch transseksualistów w białych sukniach i welonach. Chodziło o powtórzenie sceny odegranej przez Madonnę i Britney Spears, kiedy to obie panie pocałowały się namiętnie. Artystka nie miała wyboru - musiała cmoknąć "panie" w usta, szczególnie po przywołaniu hasła "królowa jest tylko jedna". A wydawało nam się, że Doda nigdy nie tańczy tak, jak jej zagrają!
|